Tomasz Wachnowski

2008-05-05


Autor, kompozytor i wykonawca piosenek. Bywał w różnych miejscach i z różnymi ludźmi. Na mapie jego kariery równie ważne są Warszawa, Kraków, Chicago, Pekin, Dublin, czy Śniegowice, które najprawdopodobniej nie występują na żadnej mapie, a jednocześnie mogą być wszędzie.
Trzykrotnie brał udział w Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. W 1999 roku w koncercie "Premiery" wykonał swoją piosenkę "Byłoby miło", która w głosowaniu lokalnych ośrodków telewizyjnych zajęła II miejsce. Kolejnym ważnym wydarzeniem było wykonanie przewodniej piosenki do filmu "Asterix i Obelix kontra Cezar". Artysta został wybrany spośród wielu wokalistów polskich, o czym zdecydował sam kompozytor Jean Jacques Goldman. Nagranie "Ona nie widzi mnie", pojawiło się również na płycie ze ścieżką dźwiękową do filmu.
Jest autorem płyt: "Śniegowice", "Właśnie tak" i "Dla bogaczy pogoda", jego piosenki można znaleźć na składankach Krainy Łagodności (EMI) i serii „Gitarą i Piórem” (Polskie Radio). Jego piosenka "Znaki na niebie" śpiewana przez Iwonę Loranc i Kubę Badacha znalazła się na ścieżce dźwiękowej filmu "Ławeczka", w 2006 roku ukazała się płyta pod tym samym tytułem, wyprodukowana przez Tomka i Miłosza Wośko, na której jego piosenki wykonuje Iwona Loranc. Piosenkę "Most między nami" z jego tekstem do filmu "6 dni strusia" śpiewała Katarzyna Cerekwicka, a napisaną wspólnie z Piotrem Rubikiem "Najdalszą z gwiazd" w angielskiej wersji duet Georginia i Jose Cura.

"ANDANCA"

2008-04-23


Grażyna Auguścik - urodzona w Polsce, mieszkająca w USA, uznana za jedną z bardziej intrygujących postaci na obecnej światowej scenie jazzowej oraz niemniej popularny Paulinho Garcia, rodowity Brazylijczyk, którego drugim domem jest stolica amerykańskiego bluesa Chicago promują swój najnowszy projekt muzyczny - płytę ANDANCA. Odkrywają w nim piękno dwóch geograficznie odległych półkul.
Dwa światy muzyki brazylijskiej i polskiej, okazują się być bliżej niż kiedykolwiek a ich kojąca siła lśni uzdrawiającą wręcz mocą. Utwory wykonane w 3 językach snują niezwykły dialog wokaliz między artystami. Do rzadkości należy, aby dwa instrumenty współgrały ze sobą niemal perfekcyjnie, gdyż każdy jest unikalny, a jednocześnie jeden i drugi wypełniając się nawzajem tworzą następną komplementarną całość i nową jakość.
Z takim właśnie zjawiskiem mamy do czynienia myśląc o duecie Grażyny i Paulinho, o których ze zdumiewającą zgodnością zarówno amerykański All About Jazz jak i polski Jazz Forum Magazinemówią, iż są to dwa głosy stworzone dla siebie.

Na koncerty do Polski zostali zaproszeni: młody i utalentowany kontrabasista Matt Ulery i Brazylijczyk Heitor Garcia – instrumenty perkusyjne.
nowa płyta "Reflections"!

2008-04-14


Zespół o sobie: „Postanowiliśmy założyć zespół, którego repertuar byłby sumą naszych wspólnych pasji i doświadczeń muzycznych. Każdy z nas zetknął się wcześniej z szeroko rozumianą muzyką klezmerską a jej piękno i różnorodność sprawiły że pochłonęła nas bez reszty. Od dawna myśleliśmy o zespole, z którym moglibyśmy zrealizować nasze własne pomysły kompozytorskie. W ten sposób powstał nasz autorski program, w którym staraliśmy się zawrzeć elementy najbardziej charakterystyczne dla muzyki żydowskiej i bałkańskiej (skale, rytmikę, zwroty harmoniczne). Dodatkowo wykorzystując swoje wcześniejsze doświadczenia dopełniliśmy go elementami klasyki i jazzu. Całość stanowi naszą własną wizję muzyki klezmerskiej.” (www.klezzmates.pl) 

Nazwa zespołu pochodzi od angielskiego "roommate" i oznacza "koledzy w klezmerce". Zdwojone "z" ma przypominać, że muzyka klezmerska ma w sobie sporo z jazzu.

Na festiwalu NOWA TRADYCJA 2005 otrzymali Nagrodę Telewizji Polonia. 

Właśnie ukazała się ich najnowsza płyta "Reflections".

KLEZZMATES tworzą:
Tomasz Polak – klarnet
Bartek Staniak – skrzypce
Jarosław Wilkosz - kontrabas
Krzysztof Kossowski - perkusja, instr. perk.
Marcin Wiercioch - akordeon

Recenzja płyty "Reflections":
O muzyce piątki artystów, których kolejnej płyty możemy dziś słuchać napisano i powiedziano już wiele. Ich klasyczne, akademickie wykształcenie muzyczne tłumaczy użycie w autorskich kompozycjach form, technik i elementów właściwych gatunkom powszechnie uważanym za "muzykę poważną" i jazz. Można jednak studiować kilka nawet specjalności z dziedziny muzyki - i nigdy nie osiągnąć swoją twórczością takiego efektu, jaki staje się udziałem słuchacza płyty "Reflections". Na tym poziomie twórczości nietaktem niemal staje się zwracanie uwagi na perfekcję warsztatu instrumentalnego wszystkich muzyków, na ich wyczuwalną w każdej wydobywanej nucie potrzebę i radość grania, na niesamowitą wrażliwość barwy, na ujawniane zdolności improwizacyjne, na umiejętność używania techniki kompozytorskiej i budowania mnogości form, w jakich tworzą swoją muzykę.Bo jest to Ich muzyka - od początku, od wyłaniającej się myśli muzycznej, przesyconej idiomem muzyki żydowskiej, choć nie będącej ani razu cytatem. Myśli, która wyraźnie kształtuje większość utworów (1, 2, 7, 10...), mimo, iż różne są rozwijane z niej formy, różny charakter, czy klimat. "Klezzmatesowska" maniera budowania formy jest wyraźnie rozpoznawalna - to klimat pozornej jednostajności, tła tworzonego często przez harmoniczną, nurtującą "plamę" barwy akordeonu i na tym tle rozwijanych, czasem kilkakrotnych, osiąganych wciąż nowymi środkami kulminacji (2, 5, 7...). Nie brak tu formy ballady jazzowej (4), nie brak żywiołowych fragmentów prowokujących do tańca (8, 9...); nie mogło zabraknąć i pastiszu, w którym celuje Marcin Wiercioch, kontynuujący motyw "dwulicowości" ( "Two Faces of Klezzmates"), znany z pierwszej płyty zespołu (6). Ta muzyka odkrywa nie tylko "dwulicowość" muzyki klezmerskiej, jej ogromną pojemność stylów, gatunków i form, jej wielowymiarową energetykę.Ta muzyka wyraża wszelkie rodzaje emocji jakie niesie ze sobą "nigun" - pieśń chasydzka. W jej mistycznym, kołyszącym, powtarzalnym rytmicznym i melodycznym ostinato zawiera się prośba, żal, bunt, gniew, pokora, radość, taniec, dziękczynienie... modlitwa.Ta wielowarstwowa muzyka, w jej najgłębszych elementach skierowana jest raczej w stronę konesera, choć i mniej dociekliwy słuchacz z pewnością się nią zachwyci, gdy zanurzyć się w niej słuchając całości, może wywołać niejedną refleksję, może otworzyć niejedne drzwi wrażliwości, intelektu i wyobraźni. (Wanda Falk)
Idź do strony  1 2 3 ... 65 [66] 67 ... 155 156 157